Jakim projektem jesteś TY ?

Liderzy nie „naprawią” niczego,
bez gotowości, zdecydowania, umiejętności
i rezultatów w „naprawianiu” samych siebie.

 

Znaczący punkt w projekcie.

Jaki sens mają dla Ciebie postanowienia noworoczne?  Czy w ogóle maja?

Dla mnie podobnie jak inne postanowienia. Można by je rozpoczynać z każdą inna datą, jednak ta, z wielu względów jest wygodna. W większości też, dopasowana do zdarzeń i rytmu naszego życia.

 

TY, jako unikatowy projekt.

 Pomyśl o sobie, że TY też jesteś projektem.  Cykl życia twojego projektu to cykl twojego życia. Datę rozpoczęcia znasz. Gorzej z datą zakończenia, ale może wcale nie chciałabyś/chciałbyś jej znać.

Teoria mówi: „każdy projekt jest zorientowany na stworzenie unikatowego produktu, usługi bądź innego konkretnego rezultatu”.

Zatem, jaki unikatowy produkt TY tworzysz? Jak zarządzasz swoim projektem „w celu osiągnięcia wyznaczonych celów głównych i pośrednich w skończonym czasie”?  Jaki wkład w TWÓJ projekt, będzie miał właśnie rozpoczynający się rok i jakie rezultaty chciałabyś/chciałbyś na tym etapie uzyskać?

 

Główne narzędzie lidera.

Każdy z nas jest liderem i przywódcą. Każdy kieruje swoim życiem, wielu kieruje rodziną, a niektórzy kierują firmą, czy organizacją. Nawiązuje do tego ciekawe refleksje, które znalazłem inspirującej książce „EVERGREEN” (polecam): „Kluczem w przywództwie nie jest to, jak liderzy radzą sobie z ludźmi, tylko jak radzą sobie ze sobą!. Oznacza to, że największy wpływ na innych (firmę, organizację, rodzinę), mamy nie przez znajomość i wykorzystanie technik wpływu i zarządzania, ale przez własną postawę. Przez to, jak sami rozwijamy się, zmieniamy, wzrastamy.

 

Jeżeli chcesz coś skutecznie naprawić – to najpierw napraw Siebie.

Dalej czytamy: „Zmiana w organizacji oczywiście wymaga liderów, którzy działają jak „enzymy” (zmieniające się wraz z tym, co zmieniają), a nie „katalizatory” (zmieniające innych, a nie siebie). Liderzy nie „naprawią” niczego, bez gotowości, zdecydowania, umiejętności i rezultatów w „naprawianiu” samych siebie.”

Jakie pytania warto zadać sobie samemu w związku z projektem JA, w kolejnym roku realizacji?

  • Co chcę osiągnąć w tym roku?
  • Do czego chcę się zobowiązać (przed sobą i przed innymi)?
  • Co chcę zmienić w sobie i w swoim działaniu i jaki to będzie miało wpływ na innych?
  • Jak zmierzyć dokonaną zmianę – po czym rozpoznam rezultat?
  • Jakie nowe działania, podejmę?
  • Jaki to jest krok na mojej drodze?

 

Być połączonym i nie być wchłoniętym.

Odpowiedzi na takie pytania, podnoszą świadomość tego, na jakim etapie jest projekt naszego życia? Do czego zmierzamy, jaki jest dystans do naszego celu, co najbardziej potrzebujemy zmienić i na jaką zmianę jesteśmy gotowi. Dzięki temu wzrasta nasza „jasność umysłu”, wewnętrzny spokój i zaufanie do siebie. Mamy świadomość naszego wyróżniania się (unikalności naszego projektu), przez co rośnie nasza zdolność  do „bycia połączonymi i nie bycia wchłoniętymi”.

 

Jeżeli zechcesz zadać sobie tego typu pytania oraz spojrzeć z jeszcze innej perspektywy, to przejrzyj zestaw pytań na Nowy Rok. To dobre pytania !  – na bazie publikacji  Davida Allena (tego od Gtting Things Done).

Znajdziesz je tutaj.

 

            Życzę dużo radości, pasji i satysfakcji z realizacji swojego projektu „JA” w Nowym Roku.

 

Andrzej Cieplak
coach ACC, trener, menadżer

Jak funkcjonuje układ odpornościowy Twojego umysłu?

Twoje szczęście, zależy od  Twojego układu odpornościowego (podobnie jak zdrowie).

Czy zastanawiasz się czasem, co lub kto decyduje o Twoim szczęściu i czy na nie zasługujesz?. Skąd to wynika, czy je osiągasz czy nie?

Tak jak w sprawie zdrowia, czynnikiem, który w wielkim stopniu o tym decyduje jest układ odpornościowy. Tym razem układ odpornościowy twojego umysłu. Takim układem jest tu własna samoocena.

Nathaniel Brandon, w inspirującej książce  „6 filarów poczucia własnej wartości” *, uzasadnia, że to właśnie samoocena odgrywa decydującą rolę w tym jak się realizujemy w życiu i czy czujemy się szczęśliwi. Samoocena, czyli to, co sami myślimy o sobie.

Na poziom Twojej samooceny składają się 2 główne czynniki:

  • zaufanie do siebie –czyli wiara w skuteczność i sprawczość swojego umysłu
  • szacunek do siebie – czyli przekonanie, że zasługujesz na szczęście

 

Dlaczego warto sobie ufać?

Ufać sobie, znaczy polegać na skuteczności i sprawności własnego umysłu. Być przekonanym, że nawet w najtrudniejszych sytuacjach, potrafimy podjąć samodzielną decyzję i będzie to dobra decyzja.

Czy Ty sobie ufasz?

Jeśli masz wysoki stopień zaufania to:

  • jesteś wysoce świadoma(y) tego, co się wokół Ciebie dzieje i aktywnie na to wpływasz
  • Masz odwagę do podejmowania samodzielnych decyzji
  • Jasno i odważnie komunikujesz swoje myśli i opinie, bo wierzysz, że są one wartościowe
  • Dajesz sobie przyzwolenie na działania intuicyjne, niezależność i kreatywność
  • Masz przekonanie, że dorastasz do wymagań współczesnego życia i sobie z nimi radzisz
  • Utrzymujesz wytrwałość w działaniach, bo wierzysz w ich właściwy kierunek, nawet jeżeli sukces nie przychodzi szybko
  • Traktujesz siebie samą/samego z szacunkiem i tego oczekujesz od innych
  • Odnosisz się z szacunkiem do innych ludzi, bo wierzysz, że są tego warci (podobnie jak ty)
  • Przyciągasz ludzi o podobnej postawie – świadomych, sprawczych i znających swoją wartość

 Sprzężenie zwrotne przekonania o należnym nam szczęściu?

Przekonanie, że zasługujesz na szczęście, uruchamia szereg działań. Są to działania pełne wiary i determinacji, prowadzących do uzyskania należnego nam szczęścia.  Działania i ich wyniki, pozostają w sprzężeniu zwrotnym z tym przekonaniem. Myśląc w taki sposób, postępujemy tak, że zarówno my sami, jaki i nasze otoczenie utwierdza się w jego słuszności ( jesteś skazana/y na bycie szczęśliwym).

Jak działają ludzie o wysokim przekonani o należnym im szczęściu?   

  • Spodziewają się sukcesów w swoich działaniach, jako czegoś oczywistego
  • Oczekują miłości i przyjaźni oraz w pełni wierzą , że je znajdą.
  • Oczekują szacunku od innych i dają innym wyrazy szacunku
  • Bronią swoich praw i nie tolerują działania na swoją krzywdę
  • Są świadomi własnych wartości i zasad oraz dumni z nich
  • Otwarcie i bezpośrednio komunikują się. Mówią o swoich sukcesach, ale też niepowodzeniach.
  • Łatwo przyjmują pochwały, komplementy i wyrazy wdzięczności
  • Są otwarci na krytykę, potrafią przyznać się do błędów aby szukać sposobów na poprawę (przecież nie są doskonali)
  • Motywują się potrzebą ekspresji, wyrażania własnej wartości i realizowania się.
  • Dążą do tego, czego pragną, zamiast uciekać od tego, czego nie chcą.

Ciągłe udowadnianie własnej wartości jest bardzo męczące dla siebie i dla otoczenia

Zaniżona samoocena to brak wystarczającego zaufania i szacunku do siebie.

Co za tym idzie? :

  • Ciągła potrzeba podkreślania własnej wartości w tym również przez wywyższanie się lub deprecjonowanie innych
  • Nieustanne porównywanie i staranie, aby być lepszym niż inni. Satysfakcja, nie z tego, że jesteśmy po prostu dobrzy, ale że jesteśmy od kogoś lepsi.
  • Irytacja i zazdrość wobec sukcesów innych
  • Niska możliwość odczuwania prawdziwej satysfakcji z własnych osiągnięć (zawsze jest jeszcze ktoś lepszy lub coś jeszcze do zdobycia)
  • Lęk przed dokonywaniem jednoznacznych wyborów i podejmowaniem takich decyzji
  • Ciągle niezaspokojona potrzeba aprobaty i miłości
  • Tolerowanie pracy, która nie przynosi satysfakcji, albo nie jest zgodna z naszymi wartościami
  • Mała odporność na trudności i przeciwności
  • Niska odporność na choroby
  • Uleganie nadmiernemu wpływowi zdarzeń negatywnych i pomniejszanie wagi pozytywnych
  • Czasem lęk przed dużym sukcesem, bo to przekracza własne wyobrażenia, o tym, na co zasługuję

Zdrowy umysł, nie zapewnia zdrowego myślenia.

„Jesteśmy jedynym gatunkiem, który potrafi sformułować wizję wartości, do których pragnie dążyć, a następnie dążyć do wartości przeciwnych.”*

Wynika to ze sposobu funkcjonowania naszego umysłu, zaprogramowanego przez dziesiątki niezdrowych przekonań i nawyków. Olbrzymi wpływ na sposób jego funkcjonowania mają też emocje. Większość ludzi, nie jest świadoma swoich emocji, zatem nie potrafi ich kontrolować (podstawa inteligencji emocjonalnej).

Patrząc na wagę i determinujący wpływ samooceny, nieawykle ważne jest, aby mieć jej świadomości i stale pracować nad jej podnoszeniem. Świadomość taką jak miał Mark Twain, mówiąc „Wybrałem bycie szczęśliwym, bo to dobre dla mojego zdrowia”.

Poczucie własnej wartości, to budowla oparta na 6-ściu filarach.

Nathaniel Branden, wskazuje 6 podtrzymujących ją filarów:

  1. Świadome życie
  2. Samoakceptacja
  3. Odpowiedzialność za siebie
  4. Asertywność
  5. Życie celowe
  6. Prawość

O tym jak budować i umacniać każdy z tych filarów napiszę w następnym tekście – już w Nowym Roku.

Świąteczne i nowo-roczne zaufanie

Świątecznie, życzę Ci, pełnego zaufania do Tego, że w nadchodzące święta Bożego Narodzenia, obdarujesz swoich bliskich miłością, radością, otwartością, a oni odwzajemnią Ci tym samym.

 Niech Nowy Rok będzie pełen dobrych decyzji, ale też wytrwałości w przechodzeniu gorszych momentów. Niech przyniesie Ci dużo wiary, że podążasz właściwą drogą, radości z tej podróży i zadowolenia z tego, że jesteś taka,  jaka  jesteś(taki jaki jesteś).

Andrzej Cieplak

mentor, trener,  coach ACC ICF,

Ćwiczenia:

  1. Przejrzyj jeszcze raz w tekście, listę zachowań, która świadczą o:

  • zaufaniu do siebie
  • szacunku – przekonaniu o należnymi nam szczęściu
  • zaniżonej samoocenie

     2.  Zastanów się, które z tych zachowań dostrzegasz u siebie i co możesz zrobić, aby to poprawić?

  • Ćwicz zaufanie do samego siebie – bądź ekspertem w swoich sprawach.

W sytuacjach, kiedy masz dylemat i wątpliwość, jaką decyzję podjąć – najpierw porozmawiaj sam(a) ze sobą. Wstrzymaj się z zasięganiem rady z zewnątrz. Zapytaj siebie, rozważ możliwości i argumenty i posłuchaj intuicji.

Daj sobie chwilę na decyzję, a potem zaufaj sobie i zastosuj to, co do Ciebie przychodzi. Zaufaj rezultatom – przecież zasługujesz na szczęście, więc odważnie do niego zmierzaj.

(inspiracja do wiczenia: Patrycja Załug „8 filarów wewnętrznej pewności siebie”)

 

* Nathaniel Brandon, „6 filarów poczucia własnej wartości”, Wydawnictwo JK, Łódź 2019

 

Czy wspinanie się po drabinie, jest lepsze niż po drzewie?

Zaplanować dziecku szczęśliwe życie.

Postawa taty z tytułowego humoru to postawa typowa dla większości ludzi z moich młodych lat. Uczono nas, że życie to liniowa struktura. Szkoła podstawowa, potem średnia i studia w wybranym kierunku (często wybranym przez rodziców), a potem praca w wyuczonym fachu. Studia miały renomę – bo to przecież kilka lat zdobywania kompetencji w wykonywanym fachu coś znaczy. Kilkadziesiąt lat temu, znajdowało to potwierdzenie w losach zawodowych Polaków. Wielu z nich, całe swoje życie zawodowe spędzało w jednym miejscu pracy, do którego trafiali po okresie nauki. Było to związane z ograniczonym wyborem, ale też zasadami obowiązującymi w całym systemie pracy.

 

Życie jest organiczne, zmienne i nieprzewidywalne

Dzisiejszy świat, wypełniony mnóstwem możliwości, eksponuje coś innego.  Pokazuje, że życie nie jest matematyczna, uporządkowaną strukturą. Jest organiczne, zmienne, zaskakujące i nieprzewidywalne. Założenie, że życie jest linearne nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości. Co więcej hamuje kreatywność i możliwość odkrywania swoich szans i swojej wyjątkowości? Do odkrywania żywiołu osobistych losów, potrzebne jest bycie otwartym na nowe doświadczenie. Potrzebna jest odwaga i przekonanie o wartości eksplorowania nowych ścieżek. Potrzebne jest poznawanie, odkrywanie i weryfikowanie możliwości oraz barier w świecie dookoła. Jeszcze bardziej potrzebne jest odkrywanie i weryfikowanie możliwości i barier w sobie samym.

Większość osób osiągających wybitne rezultaty, nie studiowała w swojej dziedzinie 

Profesor Vivek Wadhwa – wykładowca na wydziale inżynierii na Uniwersytecie Duke’a przeprowadził badania wśród blisko siedemset dyrektorów i szefów inżynierii produktu. Z badań tych wynikło, że tylko ok 40% z nich, miało dyplomy z kierunków, w których pracują i osiągają wybitne rezultaty. Z tych i innych badań wyciągnął wniosek, że związek pomiędzy kierunkiem studiów, a znaczącymi osiągnięciami w późniejszej pracy jest niewielki. Stwierdził, że „tym co sprawia, że ludzie odnoszą sukces, jest ich motywacja, zapał i zdolność do uczenia się na błędach oraz to, jak ciężko pracują”. (patrz: Ken Robinson, Lou Aronica „Odkryj swój żywioł”).

 

Od matematyka teoretyka do coacha i mentora

 Ja sam mocno doświadczam tej nieliniowości rozwoju zawodowego. W młodości byłem zafascynowany naukami ścisłymi – głównie matematyką. Moi rodzice odczuwali spory zawód, bo woleliby żebym został lekarzem lub … księdzem (wizja mamy).  Swoja fascynację potwierdziłem studiami uniwersyteckimi zakończonymi dyplomem matematyka teoretyka!  Rodzice jakoś to zaakceptowali, bo to jednak PRACOWNIK NAUKOWY WYŻSZEJ UCZELNI!  Życie skierowało mnie na matematyka – nauczyciela. Miałem dużą frajdą z wyjątkiem dochodów na utrzymanie rodziny z trójka dzieci. Potem był informatyk, agent ubezpieczeniowy i na ponad 20 lat biznesmen (różne firmy). Aż przyszły odkrycia ostatnich 10 lat – trener, mentor, coach. Fascynujący (dla mnie) zawód coacha, w Polsce funkcjonuje od niecałych 20 lat.  Mama nie mogła tego wymyślić dla swojego synka.

 

Jeśli masz wszystko pod kontrolą, to znaczy, że jedziesz za wolno.

 

To zdanie od jednego z najsłynniejszych kierowców wyścigowych w historii – Mario Andretti.

A ty? Planujesz i próbujesz mieć realizację planu pod pełną kontrolą?   Jeśli tak, Andertti twierdzi, że jedziesz za wolno i tracisz czas. Tracisz sekundy, minuty, godziny, lata, a może część życia.

Lepsza drabina kariery czy drzewo z wieloma odgałęzieniami, kierunkami i możliwościami, które widać dopiero, jak wejdziesz wyżej?

Warto mieć ten wybrany kierunek, plan i precyzyjna realizację? Czy lepiej jest nie planować i poddawać się pojawiającym się bieżącym wpływom i inspiracjom?

 

Ja ciągle planuję i ciągle (często z trudem) coś zmieniam.

 

A co myślą inni, którzy na nie jedno drzewo się wspięli?

 

Żaden plan bitwy nie przetrwa pierwszego kontaktu z przeciwnikiem

generał Helmuth von Moltke

 „Planowanie jest wszystkim. Plany są niczym”                                          Dwight D. Eisenhower

 

 „Przed walką każdy ma swój plan… dopóki nie dostanie w nos.„                              Mike Tyson

 

 

Życzę miłych zaskoczeń i niezapomnianych niespodzianek w realizacji twoich planów wakacyjnych J

Andrzej Cieplak